sobota, 19 kwietnia 2014

RADOSNYCH...

...Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia.

Aby w ten czas w Waszych sercach, rodzinach i domach zagościły spokój, szczęście i zadowolenie.

Wesołego Alleluja !!!

piątek, 18 kwietnia 2014

wtorek, 26 listopada 2013

NO KOCHAM TE SKRZATY :)

Kocham te krasnale i dlatego nadal je szyję:) Szczególnie bliska memu sercu jest krasnalka, której wydziergałam ( pierwszy raz w życiu ) sukienkę na szydełku. Może jej krój nie jest specjalnie powalający, ale moja radość jest ogromna, że nareszcie szydełko nie jest mi obce. Wiem, że dużo nauki przede mną - marzą mi się kwadraty na szydełku, a z tych kwadratów poduszki i narzuta na łóżko, ach... Chętnie podejmę to wyzwanie !!!

A oto moje pociechy:



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
Pozdrawiam ciepło :)
Ściskam:)
A.


piątek, 22 listopada 2013

SKRZATY ATAKUJĄ !!!

Ja bawię się dalej i szyję świątecznie :)

Teraz królują skrzaty, więc dziergam im szaliki, produkuję pompony i dobieram materiały na ich spodnie i bluzki. Naprawdę to lubię i mimo, że siedzę po nocach i rano ledwo otwieram oko, to kładąc się spać jestem uradowana, bo to co robię sprawia mi mega frajdę a to jest w życiu najważniejsze !!!

Ściskam ;)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


poniedziałek, 18 listopada 2013

JUŻ ODLICZAM...

Dobry wieczór :))

Zaczynam liczyć i nie wierzę, że to już niedługo. Czas leci nieubłaganie szybko, jeszcze pięć tygodni i Święta :)

Zaczęłam już szyć świąteczne dekoracje. Sama radość jak dla mnie.

Pierwszy raz je szyłam, zawisną na choince - piernikowe ludki.

Pozdrowienia, słońca życzę, pa !!!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 29 października 2013

DYNIOWO

Witam serdecznie wieczorową porą :)

Rok temu, wracając z miłego weekendu u bliskich nam osób, mijaliśmy po drodze kilka straganów z przepięknie prezentującymi się dyniami. Wyglądały naprawdę imponująco, małe i duże, żółte, zielone i pomarańczowe. I mimo, że pogoda nie należała do wyjątkowo ciepłych, to te dynie wyglądały jak słońca.
I tak jadąc, pomyślałam, że chcę ją, chociaż jedną i zrobię z niej lampion!
Pamiętam, ze wybrałam niezłą sztukę:) Rany Julek, do dzisiaj mam zapisane w głowie, jak się namęczyłam przy wydrążaniu dyni, trwało to i trwało.

Lampion był  świetny. A i mieliśmy zupę dyniową na 2 dni.

W tym roku też mam dynie i to kilka, wszystkie z materiału. I wiem, że zabawę z tymi dyniami powtórzę jeszcze nie raz z ogromną przyjemnością.




 
 
 
 
 
Spokojnego wieczoru.
Pozdrawiam:)
A.






czwartek, 3 października 2013

SUKIENKA PRZY KLUCZACH

Uszyłam nowe breloczki. I jedno co przychodzi mi do głowy, gdy na nie patrzę to to, że fajnie być dziewczyną. Może nie zawsze jest lekko, to przeważające są momenty, gdy jest po prostu przepięknie. I na pewno każda z nas ma takie tylko swoje niezapomniane, baśniowe, olśniewające chwile. I niech tak zostanie.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny :)