Kolejne maleństwa. Z pewnego źródła wiem, że już wiszą na choince. Miały być w zieleni i beżach, więc proszę.
W tym roku znalazłam chwilę ( piszę to i nie wierzę, że się udało :))) i sama sobie uszyłam krasnalki i pierniczki. Wiszą już na choince, chciałabym poszyć jeszcze bałwanki, ale zobaczymy jak będzie z moją organizacją czasu. Ostatnio bardzo kuleje... Za dużo rzeczy do załatwienia a za mało czasu, niestety.
Radości z nadchodzącego weekendu:)
A.
piątek, 19 grudnia 2014
środa, 10 grudnia 2014
MINI
Poszyłam takie maleństwa. Aniołki i krasnale. Mogą być broszką na pięknym szalu lub przy swetrze lub ozdobą do postawienia lub powieszenia.
A może tak :
Dzisiejszy widok za oknem był po prostu przepiękny. Jak namalowany obraz w kolorach, które uwielbiam. Nie mogłam się powstrzymać i pobiegłam po aparat i proszę :
Pozdrowienia ślę:)
A.
A może tak :
Dzisiejszy widok za oknem był po prostu przepiękny. Jak namalowany obraz w kolorach, które uwielbiam. Nie mogłam się powstrzymać i pobiegłam po aparat i proszę :
Pozdrowienia ślę:)
A.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
LALECZKI
Witam,
Zima zbliża się coraz większymi krokami, więc ja szyję zimowe, małe laleczki. Mają ciepłe czapki i milutkie szaliki. Uwielbiam je :)
Zima zbliża się coraz większymi krokami, więc ja szyję zimowe, małe laleczki. Mają ciepłe czapki i milutkie szaliki. Uwielbiam je :)
środa, 5 listopada 2014
DZIERGAM SOBIE...
Robię to, bo lubię. Bo nawet wychodzi. I widać to z każdym kolejnym, przerobionym rządkiem, że praca posuwa się do przodu. A jak się wykona ostatnie oczko, to frajda jeszcze większa.
Pewnie, że sklepy kuszą ogromną ilością czap, szali, kominów... Jasne, że podchodzę do nich, dotykam, oglądam, przymierzam...
A później w domu szukam włóczek i drutów.
I zabieram się do tej mega przyjemnej pracy. Oczywiście najlepszy jest wieczór. Druty kochają tą magiczną porę. Cały dom śpi, obok ulubiona herbata i tak można dziergać i dziergać do świtu...
Żartowałam z tym świtem :)
Pozdrawiam jesiennie.
Pewnie, że sklepy kuszą ogromną ilością czap, szali, kominów... Jasne, że podchodzę do nich, dotykam, oglądam, przymierzam...
A później w domu szukam włóczek i drutów.
I zabieram się do tej mega przyjemnej pracy. Oczywiście najlepszy jest wieczór. Druty kochają tą magiczną porę. Cały dom śpi, obok ulubiona herbata i tak można dziergać i dziergać do świtu...
Żartowałam z tym świtem :)
Pozdrawiam jesiennie.
środa, 23 kwietnia 2014
JEST KRÓLIK :)
Dzień dobry...
Tak siedzę i myślę, za co się zabrać. A mam w czym wybierać : prasowanie, odkurzanie, mycie podłogi, porządek w mojej szafie, bo już się pogubiłam co w niej jest...
Fajnie byłoby się ruszyć i może trochę poćwiczyć - brzuch, uda, pośladki. I mimo, że po takim zestawie padam na twarz to satysfakcja jest przeogromna. Coś czuję, że prasowanie, odkurzanie, podłoga i moja szafa poczekają a ja wskoczę w wygodny zestaw do ćwiczeń :)
Ale zanim podniosę się z kanapy...
Uszyłam królika-dziewczynkę, dla Kogoś kogo bardzo cenię i szanuję. I cieszę się przeogromnie, że ten Ktoś pojawił się w moim życiu i co najważniejsze nie tylko moim. Dziękuję...
A teraz :
"Biegać, skakać, latać, pływać,
W tańcu w ruchu wypoczywać..."Pozdrowienia przesyłam:)))
sobota, 19 kwietnia 2014
RADOSNYCH...
...Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia.
Aby w ten czas w Waszych sercach, rodzinach i domach zagościły spokój, szczęście i zadowolenie.
Wesołego Alleluja !!!
Aby w ten czas w Waszych sercach, rodzinach i domach zagościły spokój, szczęście i zadowolenie.
Wesołego Alleluja !!!
piątek, 18 kwietnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)